MAMY NAGRANIE Z POCZĄTKU POŻARU HALI W TARNOWIE PODGÓRNYM! RUSZYŁO ŚLEDZTWO
- Stanisław Mazurczak
- 16 sty
- 2 minut(y) czytania

Nagranie z monitoringu pokazuje moment wybuchu pożaru hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym. Widać na nim mężczyznę, który próbuje ugasić ogień gaśnicą, jednak po chwili rezygnuje i ucieka. Prokuratura potwierdza, że przyczyną był samozapłon baterii do hulajnóg, a w sprawie wszczęto śledztwo.
Pożar strawił halę w płomieniach
Do pożaru doszło 11 stycznia 2026 roku w Tarnowie Podgórnym, o którym pisaliśmy tutaj. Ogień bardzo szybko objął całą halę magazynową, doprowadzając do zawalenia konstrukcji i całkowitego zniszczenia kompleksu o powierzchni ponad 11 tys. m². Na miejscu przeprowadzono oględziny pogorzeliska z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Straty powstałe w jego wyniku szacowane są na kwotę ponad miliona złotych.
Zabezpieczony zapis monitoringu zarejestrował początkową fazę zdarzenia. Na nagraniu widać mężczyznę, który podejmuje próbę ugaszenia ognia przy użyciu gaśnicy. Po chwili, gdy płomienie gwałtownie się rozprzestrzeniają, podejmuje decyzję o opuszczeniu hali. Jak ustalono, w momencie wybuchu pożaru w obiekcie nie prowadzono pracy, a w środku nie przebywały osoby postronne.
Prokuratura: doszło do samozapłonu baterii do hulajnóg
Po analizie zgromadzonego materiału dowodowego biegły z zakresu pożarnictwa wskazał jednoznacznie źródło pożaru.
Dotychczas zebrane dowody, w tym zapis monitoringu oraz dokumentacja magazynowa, wskazują, że przyczyną pożaru był samozapłon baterii do hulajnóg umieszczonych na palecie - informuje prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Jak ustalili śledczy, przesyłka z bateriami została nadana z firmy na terenie Niemiec i miała trafić do przedsiębiorstwa zajmującego się naprawą i konserwacją baterii na terenie Mazowsza. Biegły wykluczył udział osób trzecich w zdarzeniu.
14 stycznia 2026 roku Prokuratura Rejonowa Poznań–Grunwald wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Aktualnie trwają czynności zmierzające do ustalenia czy ładunek przesyłki został prawidłowo przygotowany przez nadawcę do transportu oraz czy był także prawidłowo magazynowany. - dodaje prokurator Wawrzyniak
FILM Z POŻARU OPUBLIKOWALIŚMY TUTAJ.
Źródło : News Stacha
