Tłusty Czwartek ponownie zamienił Poznań w pączkową stolicę. Tłumy ustawiały się przed cukierniami, dyskonty kusiły symbolicznymi cenami, a rzemieślnicze pracownie, jak cukiernia Mercure pracowały na pełnych obrotach, produkując tysiące pączków i sięgając po nowe smaki.