"KURIOZUM NA POZNAŃSKICH NARAMOWICACH." WYJAŚNIAMY.
- Stanisław Mazurczak
- 26 wrz 2025
- 7 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 4 lis 2025

Prywatny inwestor wymalował drogę.
Nowe bloki powstają w zawrotnym tempie, a infrastruktura często jest projektowana chaotycznie i bez należytych konsultacji. Pod koniec czerwca w Poznaniu głośno stało się o nowej drodze rowerowej wzdłuż ul. Sielawy. Wcześniej droga była przejezdna, co ułatwiało komunikację mieszkańcom pobliskich bloków, lecz z chwilą wejścia planów miejscowego zagospodarowania przestrzennego sytuacja uległa zmianie.
Oznakowanie zostało wykonane na łączniku, który łączy dwie części tej ulicy. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, łącznik ten ma służyć jedynie ruchowi pieszemu i rowerowemu - tłumaczyła rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Agata Kaniewska w rozmowie z TVN24.
Jak zauważył czytelnik portalu epoznan.pl, drogę rowerową wymalował prywatny inwestor - firma Murapol, realizująca w tym rejonie inwestycję mieszkaniową.

W związku z ukończeniem budowy nowych dróg publicznych, łączących osiedle z ulicami Karpia i Bielicową, ruch samochodów - w tym planowanej komunikacji publicznej oraz dojazd do nowych inwestycji - ma odbywać się właśnie tymi drogami. Jest to zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego - podało w komunikacie biuro prasowe firmy Murapol.
Zgodnie z prośbą Rady Osiedla Naramowice, ta część ul. Sielawy miała być nieprzejezdna od 8 września.
Wschodnie Naramowice z każdym rokiem coraz bardziej zbliżają się do samochodowego paraliżu. Każda droga ułatwiająca wyjazd do głównych ciągów komunikacyjnych jest na wagę złota - tłumaczył wówczas Krzysztof Kaczyński, członek Rady Osiedla Naramowice.
Mieszkańcy zgłaszali jednak brak informacji, zwłaszcza ze strony miejskich jednostek pomocniczych, czyli rady osiedla.
Jest nam przykro, że zabrakło komunikacji pomiędzy miastem, urzędem i Zarządem Dróg Miejskich a Radą Osiedla Naramowice. Dzięki temu moglibyśmy wcześniej przekazać tę informację mieszkańcom - wyjaśniał Jakub Czaja, przewodniczący Rady Osiedla Naramowice.
Obecnie ul. Sielawy jest nieprzejezdna, a złamanie zakazu grozi mandatem w wysokości do 500 zł oraz 8 punktami karnymi. Choć między ustawionymi słupkami można się przedostać, Zarząd Dróg Miejskich ostrzega:
Nie odebraliśmy jeszcze prac prowadzonych na tym odcinku. Być może wkrótce pojawi się więcej słupków, tym razem sfinansowanych z miejskiego budżetu - mówi w rozmowie z WTK, Agata Kaniewska, rzeczniczka ZDM w Poznaniu
Mieszkańcy wyrażają swoje niezadowolenie.
Pod koniec września powstała przy ul. Sielawy droga rowerowa, która wzbudziła wiele emocji wśród mieszkańców Naramowic.
Jestem w szoku. Słyszałam, że ma powstać, ale nie wiedziałam, że tak szybko. - Dla mnie to centralny bezsens. Dzisiaj zastanawiałem się, w którym kierunku mam jechać - mówili w rozmowie z telewizją WTK mieszkańcy.
Nasza redakcja również pytała o opinie mieszkańców w temacie nowej inwestycji.
Zamknięcie ul. Sielawy dla ruchu samochodowego wzbudziło wiele kontrowersji. Dotyczą one także kursowania nowej linii autobusowej nr 151, która obsługuje tę część Naramowic w ramach tzw. dużej pętli - wskazuje jeden z mieszkańców ul. Sielawy.
Jak ustaliliśmy, sama droga rowerowa nie wpływa na trasę linii autobusowej. Utrudnienia dotyczą przede wszystkim pogorszenia dostępności komunikacyjnej w rejonie ul. Sielawy, co szczególnie dotyka kierowców.
Linia musiała zmienić swoją trasę ?
Linia autobusowa nr 151 miała pierwotnie kursować przez ul. Sielawy, omijając ulice Czarnucha, Bielicową oraz Rubież. Tak się jednak nie stało.
Pierwotny przebieg trasy autobusu po tzw. małej pętli miał być rozwiązaniem wyłącznie tymczasowym - na wypadek, gdyby ulice umożliwiające przejazd w szerszym zakresie nie były jeszcze gotowe - mówi Bartosz Trzebiatowski, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.

ZTM był przygotowany do uruchomienia linii nr 151 właśnie po takiej trasie. Jednak ze względu na zmiany w harmonogramie prac budowlanych i wcześniejsze zakończenie robót drogowych na tzw. dużej pętli, autobusy od razu mogły kursować po dłuższej trasie. Ta z kolei zapewnia znacznie lepszy dostęp do komunikacji publicznej większej liczbie mieszkańców wschodnich Naramowic - tłumaczy rzecznik.
Mieszkańcy ul. Sielawy narzekają jednak na duży dystans do najbliższych przystanków. Rada Osiedla, w obliczu licznych głosów, poprosiła mieszkańców o opinię w kwestii nowej trasy autobusu.
Autobus powinien jechać wyremontowaną ul. Sielawy i zatrzymywać się na wybudowanych tam przystankach. Z ul. Karpia zrobiono autostradę, a na Sielawy jedynie 50 metrów ścieżki rowerowej. Zapraszamy na spacery w godzinach szczytu - zauważa jedna z mieszkanek Naramowic.
Poprosiliśmy ZTM o komentarz.
Obecny układ drogowy i organizacja ruchu wynikają z Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla tego obszaru - objaśnia Bartosz Trzebiatowski. Mieszkańcy ulicy Sielawy mają do dyspozycji kilka przystanków, których odległość od miejsca zamieszkania zależy od tego, gdzie kto mieszka.
Dlatego trudno odnieść się do sformułowania znaczna odległość, z uwagi na fakt, że każdy może mieć tę odległość inną. Generalnie lokatorzy z północnej części ulicy Sielawy mają do dyspozycji przystanki Czarnucha NŻ i Bielicowa NŻ, osoby bardziej na wschód - Naramowice Wschodnie, natomiast południowa część - Dworska NŻ i Karpia NŻ. Wszystkie te przystanki znajdują się w odległości ok. 400-500 metrów, co jest zgodne ze standardami projektowania infrastruktury przystankowej - kończy rzecznik.
Przystanki widmo. Kto za nie zapłacił?
Rozmawiając z mieszkańcami, wielokrotnie pojawiał się temat przystanków, które zostały wybudowane, lecz nikt z nich nie korzysta. Postanowiliśmy to sprawdzić.
Na ul. Czarnucha faktycznie wykonaliśmy przystanki po obu stronach, ale dziś autobus kursuje tylko w jedną stronę, więc część infrastruktury nie jest używana. Przystanek na ul. Sielawy został zrealizowany na zlecenie inwestora prywatnego. Autobus tam nie jeździ, więc te przystanki też pozostają niewykorzystywane, ale nie były finansowane ze środków miasta - wyjaśnia Agata Kaniewska.

Skontaktowaliśmy się z deweloperem - firmą Murapol.
Jak już wcześniej komunikowaliśmy, przeznaczenie odcinków ul. Sielawy - czy dla ruchu samochodowego, czy wyłącznie rowerowego - określa miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Żadna decyzja w tym zakresie nie była decyzją Murapol - tłumaczy Hanna Szczepańska z biura prasowego firmy.
Sprawa nadal pozostaje otwarta. Zwróciliśmy się ponownie do ZDM z pytaniem, kto ostatecznie poniósł koszty przystanków, które stoją, lecz nie służą pasażerom.
Pozostałe przystanki wykonane były kosztem i staraniem inwestorów zewnętrznych, którzy mają podpisaną umowę partycypacyjną z miastem. Jest to trzech inwestorów: Murapol Real Estate, Atal i Premium Properties 5 - tłumaczy Agata Kaniewska z ZDM.
Ostateczne stanowisko przedstawia firma Atal.
Dla nowego osiedla Naramowice Odnova spółka ATAL, wraz z dwoma innymi deweloperami, w ramach umowy partycypacyjnej realizowała układ komunikacyjny w tej lokalizacji. Projekt został uzgodniony z Zarządem Dróg Miejskich w Poznaniu. Koszt przebudowy całego układu, którego ten fragment jest jedynie częścią, ponieśli deweloperzy - w różnych proporcjach - wyjaśnia Marek Thorz, PR Manager ATAL.
Mieszkańcy Naramowic chcą zmiany trasy autobusowej.
Mieszkańcy Naramowic skarżą się na utrudniony dostęp do komunikacji miejskiej. Twierdzą, że obecna trasa linii 151, prowadząca tzw. dużą pętlą, jest nieefektywna i nie odpowiada realnym potrzebom. Chodzi głównie o czas dotarcia na przystanek tramwajowy Naramowice, z którego odjeżdżają dwie linie do centrum.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby poprowadzenie autobusu 151 tzw. małą pętlą między ulicami Karpią a Sielawy - sugeruje mieszkaniec os. Enter przy ul. Sielawy.
Według niego obecny przebieg przez ul. Czarnucha, Bielicową i Nowomleczarską jest problematyczny.
Na przystanku Czarnucha wsiadają głównie mieszkańcy Nowych Olendrów i domów szeregowych. Następnie autobus przemyka przez obszar praktycznie niezamieszkały, aż do ul. Nowomleczarskiej, co wydłuża podróż o niemal 10 minut - wyjaśnia.
Proponowana alternatywa zakłada trasę: Naramowice - Karpia - Nowomleczarska - Sielawy - al. Praw Kobiet - Łużycka, z pominięciem wschodniej części Naramowic. Mieszkańcy ul. Czarnucha i Bielicowej musieliby przejść około 200 metrów do przystanku przy ul. Sielawy, ale w zamian zyskaliby szybszy dojazd do tramwaju.
Plan opiera się na wykorzystaniu fragmentu drogi rowerowej, która obecnie jest nieprzejezdna.
Jeszcze niedawno planowano uruchomić tu linię autobusową i nawet wybudowano przystanek. To rozwiązanie mogłoby działać tymczasowo, maksymalnie przez dwa lata, do czasu budowy nowej pętli na ul. Karpiej - dodaje mieszkaniec.
ZTM odnosi się do propozycji sceptycznie.
Obecny przebieg linii 151 obejmuje większą liczbę mieszkańców. Na tę chwilę nie planujemy modyfikacji trasy - stwierdza Bartosz Trzebiatowski, rzecznik miejskiej spółki.
Informujemy, że w sprawie linii autobusowej nr 151 Zarząd Transportu Miejskiego analizował szereg wniosków i propozycji. Obecna trasa jest dostosowana do istniejących warunków drogowych i była opiniowana przez Radę Osiedla. Aktualnie obserwowana ilość pasażerów nie daje podstaw do uruchomienia drugiej linii. W przyszłości nie wykluczamy drugiej linii na wschodnie Naramowice, jednak jest to uzależnione od frekwencji - tłumaczy rzecznik prasowy ZTM.
Rzecznik podkreśla, że każdą propozycję zmiany trasy autobusowej należy formalnie zgłosić do Zarządu Transportu Miejskiego i oczekiwać na jej rozpatrzenie.
Rondo, przystanki, progi zwalniające… kolejne wydatki
W okresie wakacyjnym prowadzone były prace na ul. Czarnucha, w rejonie ronda Moraczewskich. Mieszkańcy określali je jako "żart" i "kolejny ewenement na Naramowicach."
Rondo, które znajdowało się na ul. Czarnucha, zostało zlikwidowane i zastąpione progami zwalniającymi. Mieszkańcy są oburzeni - pisał jeden z czytelników portalu epoznan.pl, dołączając zdjęcia z miejsca prac.

Początkowo sądzono, że przebudowa ronda związana jest z trasą autobusu 151.
Rondo Moraczewskich było modernizowane z myślą o tym, że autobus będzie kursować w przeciwną stronę, gdzie znajdują się przystanki - tłumaczył jeden z mieszkańców.
Ostatecznie okazało się, że rondo nie zostało zlikwidowane - jedynie odnowiono jego nawierzchnię.
Na rondzie została wymieniona nawierzchnia tarczy, aby poprawić bezpieczeństwo oraz dostosować je do przejazdu pojazdów komunikacji miejskiej w obu kierunkach. Wypadająca kostka brukowa stanowiła zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego, w tym autobusów - wyjaśniała Agata Kaniewska.
Koszt prac wyniósł 157 027,61 zł.
Równolegle Rada Osiedla Naramowice apelowała o montaż progów zwalniających na ul. Rubież, Czarnucha i Bielicowej. Inwestycja została jednak sfinansowana z budżetu osiedla.
Wielu mieszkańców zgłaszało, że samochody jadące od strony ul. Naramowickiej wjeżdżają na rondo z dużą prędkością, a ograniczona widoczność z prawej strony prowadzi do niebezpiecznych sytuacji - mówił Jakub Czaja, przewodniczący Rady Osiedla.
Progi powstały, lecz później zostały przebudowane ze względu na kursującą tam komunikację miejską. Koszty poniosło miasto - 2 000 zł.
Pojawił się też wątek zatoczek na końcu drogi rowerowej od wschodniej strony. Niektórzy mieszkańcy podejrzewali, że miały być przystankami autobusowymi.
Zatoczki służą do zawracania na końcu ulicy Sielawy, która w momencie ustawienia słupków stała się ulicą bez przejazdu. Takie było od początku przeznaczenie tych zatok - mówi Agata Kaniewska.
Zapytaliśmy ZDM, jaka łączna suma została wydana na wszystkie te inwestycje - także te, które okazały się zbędne. Okazało się, że miasto wydało 172 741,61 zł, wliczając przebudowę ronda, przystanki nieużywane i korekty progów.
Mieszkańcy czują, że ich osiedle stało się poligonem drogowych eksperymentów, a rachunek za nie ciągle rośnie.
Autobus wciąż się spóźnia. Rada Osiedla apeluje o zmiany
Pod postem Rady Osiedla Naramowice, która prowadzi konsultacje w sprawie nowej linii autobusowej nr 151, pojawiło się wiele komentarzy mieszkańców dotyczących punktualności pojazdów.
Przez pierwsze kilkanaście dni autobus notorycznie się spóźniał. Teraz jest różnie. Droga jest podporządkowana ul. Karpia i Naramowickiej, przez co autobus ma trudności z wyjazdem i nie jest na czas na kolejnych przystankach - zauważa jedna z mieszkanek.
Problemem ma być przede wszystkim układ komunikacyjny w rejonie skrzyżowania ul. Karpia i ul. Naramowickiej. Już w sierpniu Rada Osiedla Naramowice przyjęła uchwałę, w której zawnioskowała o zmianę organizacji ruchu i przyznanie pierwszeństwa przejazdu ul. Karpiej. Pismo trafiło do Miejskiego Inżyniera Ruchu, a sprawa była omawiana na Komisji Bezpieczeństwa Ruchu. Jak ustaliliśmy, punktualność kursów była monitorowana od samego początku.
Rozkład jazdy linii nr 151 jest jednym z elementów analizy wynikającej z monitoringu tej linii. Nie jest wykluczone, że zostanie on skorygowany i dopasowany do sytuacji drogowej w tym rejonie. W pierwszych dwóch tygodniach września średnia punktualność wyniosła 77,6 proc. - tłumaczy Bartosz Trzebiatowski, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego.
Źródło : News Stacha


