NAJWIĘKSZA RUCHOMA SZOPKA W POLSCE PRZYCIĄGA TŁUMY!
- Stanisław Mazurczak
- 4 sty
- 3 minut(y) czytania

W kościele Franciszkanów w Poznaniu można zobaczyć największą ruchomą szopkę w Polsce, której tradycja sięga lat 50. XX wieku. Monumentalna konstrukcja, licząca kilkanaście metrów wysokości i ponad 20 metrów głębokości, powstaje co roku dzięki pracy zakonników i wolontariuszy, a jej elementy nawiązują do duchowości św. Franciszka. Twórcy podkreślają, że celem nie są rekordy, lecz przybliżenie wiernym tajemnicy Bożego Narodzenia poprzez ruchome figury, światło i symbolikę przyrody.
Tradycja franciszkańska żywa od dziesięcioleci
W kościele Franciszkanów przy pl. Bernardyńskim w Poznaniu ponownie stanęła największa w Polsce ruchoma szopka. Jej historia sięga lat 50. XX wieku, a inspiracja ma korzenie w duchowości św. Franciszka z Asyżu. To właśnie on 802 lata temu przygotował pierwszą żywą szopkę w Greccio, kładąc nacisk na bliskość tajemnicy Bożego Narodzenia.
- Pomysł jest bardzo franciszkański, ponieważ to święty Franciszek 802 lata temu po raz pierwszy zorganizował żywą szopkę w włoskiej miejscowości Greccio i franciszkanie będąc w tym charyzmancie przez kilkaset lat zwracali uwagę na tajemnice Bożego Narodzenia - mówi o. Hieronim Stypa, franciszkanin i twórca poznańskiej szopki.

Tegoroczna konstrukcja robi ogromne wrażenie wymiarami. Rozciąga się na około 22 metry w głąb, 10 metrów wszerz i sięga nawet 17–18 metrów wysokości. Twórca podkreśla, że to nie tylko dekoracja, ale także nośnik franciszkańskiego przesłania. Wkomponowane są symbole natury inspirowane „Pieśnią słoneczną”, czyli migoczące gwiazdy, wschodzące i zachodzące słońce, woda płynąca w miniaturowej rzeczce czy symboliczny ogień.
Praca wielu ludzi i miesięcy przygotowań
Budowa szopki to rezultat wielotygodniowej pracy zakonników i wolontariuszy. W przygotowanie instalacji na miejscu zaangażowanych jest zwykle sześć do ośmiu osób, które przez półtora miesiąca codziennie pracują na rusztowaniach, montując poszczególne elementy. Przygotowania koncepcyjne jednak zaczynają się znacznie wcześniej.
- Od około wakacji już trzeba bardzo poważnie myśleć i przygotować właśnie pierwsze elementy, zarysy nowej koncepcji – podkreśla o. Hieronim Stypa. – Sama praca zaczyna się półtora miesiąca przed świętami - dodaje.
Wiele elementów ma charakter historyczny. Najcenniejsze są wykonane z litego drewna figury z lat 50., w tym postać św. Józefa mierząca około 170 cm wysokości. Są one ciężkie i wymagają pracy kilku osób przy ustawianiu. Co roku pojawiają się natomiast nowe akcenty, zwłaszcza ruchome elementy przygotowywane z myślą o dzieciach. Koszt uzupełnień i nowych części szacowany jest do około 10 tys. zł.
- Chodzi o to, żeby szopka uzmysławiała tę tajemnicę, którą celebrujemy w kościołach. (...) Myślę, że tutaj i tak robi wrażenie, więc nie myślimy o wielkiej rozbudowie– zaznacza twórca.
Jak dodaje, celem nie jest bicie rekordów, lecz duchowy przekaz i piękno przedstawienia.
Postacie w szopce
W centrum szopki znajduje się Święta Rodzina: Jezus, Maryja i Józef. Wokół nich rozmieszczono pasterzy, aniołów oraz liczne zwierzęta. Szopka jest ruchoma, co oznacza, że postacie poruszają się, migają światła, zmieniają się elementy scenografii, co przyciąga uwagę najmłodszych odwiedzających. Całość otacza rozbudowana scenografia wielopoziomowa, tworzona na rusztowaniach sięgających sklepienia kościoła.
O. Hieronim Stypa podkreśla także aspekt symboliczny: obecność natury wokół żłóbka ma przypominać, że według franciszkańskiej duchowości całe stworzenie uczestniczy w radości Bożego Narodzenia.
Szopka pozostanie dostępna do 2 lutego, zgodnie z polską tradycją śpiewania kolęd do święta Ofiarowania Pańskiego. Do tego czasu odwiedzać ją mogą zarówno mieszkańcy Poznania, jak i turyści, którzy co roku licznie pojawiają się w kościele Franciszkanów.
WIĘCEJ ZDJĘC ZOBACZ NA NASZYM FACEBOOKU TUTAJ.
Źródło : News Stacha


