POZNAŃ: 14-LATEK PLANOWAŁ STRZELANINĘ? INTERWENIOWAŁO ABW
- Stanisław Mazurczak
- 28 lis 2025
- 2 minut(y) czytania

W Poznaniu służby udaremniły potencjalnie bardzo niebezpieczną sytuację. 14-letni uczeń jednej z podstawówek miał tworzyć plan strzelaniny i sporządzić listę osób, które chciał zabić. Sprawą zajęła się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz policja. Nastolatek obecnie przebywa w ośrodku wychowawczym, a sąd prowadzi postępowanie, które może zdecydować o jego dalszym losie. O sprawie pisze Gazeta Wyborcza.
Interwencja ABW po zgłoszeniu od matki nastolatki
Jaka ustaliła "GW" do ABW zgłosiła się matka 14-letniej dziewczyny chłopaka. Nastolatka powiedziała służbom, że jej partner od miesięcy opowiada o planowanej strzelaninie w Szkole Podstawowej nr 89 i wysyła jej nagrania oraz wiadomości nawiązujące do ataków w szkołach.
W rozmowach przekazywanych służbom pojawiają się słowa, które miały zaniepokoić dziewczynę, w tym deklaracje chęci zabicia uczniów i nauczycieli. Chłopak miał też twierdzić, że chce zginąć po dokonaniu ataku.
Policja zabezpiecza zeszyt z „listą do eksterminacji”
Policjanci pojawili się w domu chłopaka pod koniec marca 2025 r. Podczas przeszukania zabezpieczyli m.in. zeszyt z fioletową okładką. W środku znajdowała się lista „osób do eksterminacji” sześciu uczniów i czterech nauczycieli. Oprócz imion znajdowały się tam zapisy dotyczące planu działania i deklaracje nienawiści do wybranych osób.
W telefonie nastolatka funkcjonariusze znaleźli zdjęcia broni, wizerunki sprawców masowych zabójstw oraz materiały dotyczące strzelanin w szkołach.
Dziewczyna: „Pytałam go, po co to robić”. On: „By zabić”
W rozmowach zabezpieczonych przez policję Julia wielokrotnie pytała chłopaka, dlaczego w ogóle mówi o ataku.
W wiadomościach pojawiały się próby nakłonienia jej do współudziału, a nawet sugestie, że w dniu ataku najpierw ją zabije, a później popełni samobójstwo. Dziewczyna jednak, jak sama tłumaczy starała się „udawać, że wchodzi w rozmowę”, by zrozumieć, czy chłopak mówi poważnie.
14-latek miał opowiadać, że planuje użyć pistoletu startowego dziadka i kupić noże lub siekierę. Pojawiały się również rozmowy z nieznanym mężczyzną z Rosji na Discordzie, który miał proponować mu broń palną.
Sąd: przygotowania do zabójstwa co najmniej 10 osób
Sędzia sądu rodzinnego uznała, że działania chłopaka wypełniają znamiona przygotowania do zabójstwa wielu osób. Wskazano m.in. na: stworzenie listy potencjalnych ofiar, sporządzenie planu działania, wskazanie przewidywanej daty, kontakt z osobami oferującymi broń, zainteresowanie materiałami dotyczącymi masowych zabójstw.
Sąd zdecydował o umieszczeniu 14-latka w okręgowym ośrodku wychowawczym, czyli odpowiedniku aresztu dla nieletnich.
Chłopak: „To był żart, pisałem to z emocji”
Podczas przesłuchań 14-latek twierdził, że nigdy nie miał zamiaru nikogo skrzywdzić. Wyjaśniał, że listę stworzył z powodu narastających emocji i poczucia bycia gnębionym w szkole. Zapewniał, że nie posiada broni, nie potrafiłby jej użyć i że nie planował faktycznego zamachu.
Jednocześnie przyznał, że od pewnego czasu interesował się w mediach społecznościowych tematyką strzelanin w szkołach i biografiami ich sprawców.
Przyszłość 14-latka w rękach sądu
Od siedmiu miesięcy 14-latek przebywa w ośrodku wychowawczym. Jego obrońca wnosi o zamianę izolacji na nadzór kuratora i terapię, jednak sąd na razie nie zmienił decyzji.
Do czasu zakończenia postępowania nie wiadomo, czy chłopak spędzi w ośrodku kolejne lata - teoretycznie może tam pozostać nawet do 21. roku życia.
*Imiona zostały zmienione (matki i dzieci)
Źródło : Gazeta Wyborcza Poznań, News Stacha


