POZNAŃ PAMIĘTA O 1945 ROKU. WEEKEND Z HISTORIĄ NA CYTADELI
- Stanisław Mazurczak
- 23 lut
- 3 minut(y) czytania

Mimo deszczu i chłodu na poznańskiej Cytadeli nie brakowało odwiedzających. „,Weekend z historią - Poznań 1945”, zorganizowany przez Muzeum Uzbrojenia, stał się żywą lekcją historii podczas 81. rocznicy zakończenia walk o miasto i okupacji niemieckiej. Pokazy historycznych pojazdów, rodzinne wizyty i rozmowy o trudnym dziedzictwie 1945 roku pokazały, że pamięć o tamtych wydarzeniach wciąż jest ważna dla poznaniaków.
Historia, którą można zobaczyć i usłyszeć
W niedzielę 22 lutego teren Cytadeli wypełnił się dźwiękiem silników, zapachem spalin i widokiem ciężkiej, stalowej techniki wojskowej. Kulminacyjnym punktem ,„Weekendu z historią” był piknik historyczny, podczas którego zaprezentowano zarówno eksponaty z kolekcji Muzeum Uzbrojenia, jak i pojazdy sprowadzone specjalnie na tę okazję z prywatnych zbiorów.
Zwiedzający mogli zobaczyć m.in. amerykański samochód pancerny M3 Scout Car, działo samobieżne SU-57, niemiecki transporter opancerzony Sd.Kfz. 251 oraz ciężki motocykl BMW Sahara. Wyjątkowe zainteresowanie wzbudził także czołg T-34/85 – oryginalny pojazd z 1944 roku, będący częścią stałej kolekcji muzeum. Tym razem maszyny zaprezentowano nie tylko statycznie, ale również w ruchu, co pozwoliło publiczności zobaczyć i usłyszeć je w akcji.
- To największa część całego weekendu z historią. Oprócz klasycznego zwiedzania muzeum pokazaliśmy pojazdy w wersji dynamicznej, można było zobaczyć, jak się poruszają, usłyszeć pracę silników i poczuć zapach spalin - podkreśla Krzysztof Jankowiak, kierownik Muzeum Uzbrojenia, oddziału Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości.
Wydarzenie miało wyraźnie rodzinny charakter. Na Cytadelę przyszli zarówno pasjonaci historii, jak i rodzice z dziećmi, mimo niesprzyjającej pogody.
- Wolna niedziela i chęć spędzenia czasu z rodziną sprawiły, że tu przyjechaliśmy. To dobra okazja, żeby zobaczyć ten sprzęt na żywo - mówił pan Tomasz, który odwiedził piknik razem z synem Filipem.
Z kolei młodszy Tomasz, który przyjechał na Cytadelę z mamą, nie krył emocji po pokazach.
– Najbardziej podobał mi się T-34/85. To czołg średni używany przez Armię Czerwoną w II wojnie światowej, z działem 85 mm. Był zwrotny i dobrze radził sobie w błocie i śniegu. Był dreszczyk emocji. Można się poczuć, jakby człowiek cofnął się w czasie - tłumaczył Tomasz
Pamięć o zakończeniu walk o Poznań
„Weekend z historią – Poznań 1945” to jednak nie tylko widowiskowe pokazy. Jak przypomina organizator, wydarzenie wpisuje się w szersze obchody 81. rocznicy zakończenia walk o miasto.
– Staramy się mówić o zakończeniu walk o Poznań i okupacji niemieckiej, bo pojęcie „wyzwolenia” bywa dziś przedmiotem sporów. Bez wątpienia zakończyła się jednak niemiecka eksterminacja i terror wobec ludności polskiej, choć Polska po wojnie nie była w pełni niepodległa - wyjaśnia Jankowiak.
Walki o Poznań w 1945 roku miały ogromne znaczenie strategiczne. Miasto, położone na trasie ofensywy Armii Czerwonej z Warszawy na Berlin, było ważnym węzłem komunikacyjnym. Niemcy ogłosili je twierdzą Festung Posen, co oznaczało walkę do ostatniego żołnierza. Ostatnim punktem oporu był Fort Winiary, dzisiejsza Cytadela. Kapitulacja niemieckiej załogi nastąpiła w nocy z 22 na 23 lutego 1945 roku i ten moment uznaje się za zakończenie walk o miasto.
- Poznań był po Warszawie drugim najbardziej zniszczonym miastem w Polsce. Dzisiejszy układ ulic, zabudowa i wygląd miasta w dużej mierze są konsekwencją tamtych wydarzeń - przypomina kierownik Muzeum Uzbrojenia.
Obchody nie kończą się wraz z weekendem. W poniedziałek, 23 lutego, w dokładną rocznicę zakończenia walk o Poznań, muzeum będzie wyjątkowo otwarte, mimo że zazwyczaj w poniedziałki nie przyjmuje zwiedzających. Wstęp tego dnia będzie bezpłatny, a o godzinie 14:00 zaplanowano oprowadzanie kuratorskie po wystawie stałej „Między Wehrmachtem a Armią Czerwoną”.
Weekendowe wydarzenia na Cytadeli pokazały, że historia wciąż porusza — zwłaszcza gdy można jej dotknąć, usłyszeć ryk silników sprzed 80 lat, poczuć zapach spalin… i ogrzać się miską darmowej, wojskowej grochówki, która dopełniła atmosferę żywej lekcji historii.
Jak pokazała frekwencja na Cytadeli, nawet deszcz nie był w stanie zniechęcić poznaniaków do upamiętniania historii swojego miasta. Dla wielu była to nie tylko okazja do zobaczenia unikatowych pojazdów, ale także moment refleksji nad wydarzeniami, które na trwałe ukształtowały współczesny Poznań.
WIĘCEJ ZDJĘĆ Z TEGO WYDARZENIA TUTAJ.
Źródło: News Stacha


