GROŹNA SYTUACJA NA POZNAŃSKIEJ ULICY. "TRĄBIŁ NA MNIE A TO ON JECHAŁ NA CZERWONYM"
- Stanisław Mazurczak
- 17 lis 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 20 lis 2025

Na skrzyżowaniu ulic Sielawy i Naramowickiej w Poznaniu kierowcy coraz częściej sygnalizują o niebezpiecznych sytuacjach. Powodem ma być mylenie własnej sygnalizacji z tą znajdującą się przy kolejnym skrzyżowaniu. Mieszkańcy mówią o ryzyku kolizji, a ZDM tłumaczy, że sygnalizacja działa prawidłowo.
Niebezpieczna sytuacja na północy Poznania.
W Poznaniu znów rozgorzała dyskusja o bezpieczeństwie na ruchliwym skrzyżowaniu w Naramowicach. Jeden z mieszkańców opisał sytuację, która, jak twierdzi, powtarza się regularnie.
Wyjeżdżam z Sielawy na zielonym i skręcam w prawo, a z Naramowickiej w tym samym momencie wyjeżdżają dwa auta. Kierowca z pasa do jazdy prosto trąbił jak szalony, a gdy chciałem mu wyjaśnić sytuację, odjechał - relacjonuje mieszkaniec.
Jego zdaniem kierowcy mylą światła i patrzą na sygnalizację kolejnego skrzyżowania zamiast na tę, która ich dotyczy.
Inni mieszkańcy potwierdzają, że skrzyżowanie potrafi wprowadzić w błąd:
Też kilka razy tak zrobiłam. To bardzo niebezpieczne miejsce. - zgadza się mieszkanka.
Widziałam takie sytuacje wielokrotnie, aż dziwne, że nie ma tam więcej stłuczek. - dodaje inna mieszkanka.
ZDM: sygnalizacja działa prawidłowo
O problem zapytaliśmy Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu.
Sygnalizacja działa zgodnie z przepisami i projektem stałej organizacji ruchu zatwierdzonej przez Miejskiego Inżyniera Ruchu. - zapewnia nas Agata Kaniewska, rzeczniczka prasowa ZDM
ZDM potwierdza, że wpłynęło zapytanie dotyczące tego skrzyżowania, jednak nie planuje zmian ws. zmiany organizacji ruchu
Przeanalizujemy, czy można wprowadzić korektę - przekazuje Kaniewska.
Kierowcy apelują o ostrożność
Choć oficjalnie sygnalizacja działa prawidłowo, mieszkańcy podkreślają, że sytuacje sporne zdarzają się często, szczególnie gdy ktoś jest zmęczony lub zdekoncentrowany.
Na razie nie ma pewności, czy ZDM wprowadzi zmiany. Do tego czasu kierowcy proszą o większą uwagę, zwłaszcza że, jak sami zauważają, na tym skrzyżowaniu „od błędu do stłuczki jest bardzo blisko”.
Źródło : News Stacha


